moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Przed 68. laty zgładzono generała „Nila”

24 lutego 1953 roku o godzinie 15 w więzieniu Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej wykonano wyrok na gen. bryg. Auguście Emilu Fieldorfie „Nilu”. Legendarnego dowódcę władze komunistyczne skazały na karę śmierci za rzekome wydawanie Armii Krajowej rozkazów likwidowania partyzantów radzieckich. Ciało generała pochowano w nieznanym do dziś miejscu.


Emil Fieldorf po aresztowaniu 1950 r.

Historyk Armii Krajowej płk Stanisław Dąbrowa-Kostka „Dzierżyński”, gdy w 2007 roku w Krakowie podczas uroczystości odsłonięcia pomnika generała „Nila” przypominał jego sylwetkę, podkreślił: „Zginął zamordowany przez zbirów mówiących językiem polskim i przebranych w mundury Wojska Polskiego”. Pomnik generała w alei Wielkich Polaków w parku im. dr. Henryka Jordana poświęcił kapelan AK ks. Jerzy Pająk. O dowódcy Kedywu AK, zastępcy komendanta głównego AK i dowódcy organizacji NIE, powiedział: „Zasługuje on, by znaleźć się w panteonie najwybitniejszych Polaków. Zasługuje jako człowiek o nieposzlakowanej reputacji, mąż i ojciec kochającej się rodziny, uzdolniony żołnierz, świetny oficer, wspaniały dowódca i organizator”. Podczas uroczystości odczytano też list, który z Gdańska przysłała córka generała, Maria Fieldorf-Czarska. Napisała w nim m.in.: „Ojciec mój swą postawą aż do tragicznego końca życia udowodnił, że mimo tak haniebnej śmierci, jaką była szubienica, pozostał nieskazitelny, a jego postać stała się świetlanym przykładem Żołnierza Polskiego walczącego o swoją Ojczyznę”.

 

REKLAMA

Oficer kochany przez podoficerów i żołnierzy

Gen. Fieldorf „Nil” urodził się 20 marca 1895 roku w Krakowie. Gdy miał 17 lat, wstąpił do krakowskiego Strzelca. Ukończył prowadzoną przez tę organizację szkołę podoficerską. 6 sierpnia 1914 roku wstąpił do I Brygady Legionów Polskich i wyruszył z nią na front rosyjski. Karierę wojskową zaczął na stanowisku zastępcy dowódcy plutonu piechoty. W 1916 roku awansował do stopnia sierżanta, a rok później skierowano go do szkoły oficerskiej. Przyszły generał przebył z I Brygadą cały szlak bojowy – za męstwo w walkach z Rosjanami w 1916 roku pod wsią Hulewicze odznaczono go Orderem Virtuti Militari.

W 1917 roku, po tzw. kryzysie przysięgowym, wcielono go do armii austriackiej. W II Brygadzie Strzelców Cesarskich walczył na froncie włoskim. W sierpniu 1918 roku wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej w Krakowie. Od listopada 1918 roku służył w Wojsku Polskim – wcielono go do 5 Pułku Piechoty i w jego szeregach bił się z Ukraińcami o Przemyśl oraz Lwów. W marcu 1919 roku został przeniesiony do 1 Pułku Piechoty Legionów. W wojnie polsko-bolszewickiej dowodził kompanią i brał udział m.in. w wyzwalaniu Dyneburga i Żytomierza.

Po wojnie polsko-bolszewickiej pozostał w służbie czynnej. W 1928 roku awansowano go do stopnia majora i wyznaczono na stanowisko dowódcy batalionu w 1 Pułku Piechoty Legionów. W 1935 roku został dowódcą samodzielnego batalionu granicznego „Troki”, który wchodził w skład Korpusu Ochrony Pogranicza „Wilno”. Od 1936 roku służył w randze podpułkownika. A jakim był oficerem? Janina Fieldorf, żona generała, w swoich wspomnieniach o mężu (opublikowanych w 1992 roku w „Zeszytach Historycznych”) wyjawiła, co myślał o wojsku. Napisała m.in.: „Był kochany przez podoficerów i żołnierzy, bo nie potrafił nigdy przejmować się zbytnio guzikami czy źle zapiętym płaszczem albo niedokładnie oczyszczonym butem. Uważał, że ważniejsza jest postawa żołnierza, jego uświadomienie. Kontrolował wyżywienie i wymagał należytego utrzymania broni. Nudziły go i denerwowały drobiazgowe przepisy garnizonowe i miewał czasem konflikty z oficerami dyżurnymi o to, że szedł w parku bez czapki albo komuś tam nie zasalutował. Wracał wtedy zły i mówił, że dla niego wojsko jest dobre w czasie wojny, ale bardzo uciążliwe w czasie pokoju”.

W czasie wojny

Przed wybuchem II wojny światowej ppłk August Emil Fieldorf został dowódcą 51 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych i tym oddziałem dowodził w czasie kampanii wrześniowej 1939 roku. W nocy z 8 na 9 września w bitwie pod Iłżą jego pułk został rozbity. Podpułkownik Fieldorf musiał rozwiązać swój oddział. Następnie przedarł się do Krakowa, skąd zamierzał przedostać się do tworzonej we Francji polskiej armii. Na granicy słowackiej jednak został zatrzymany i internowany. Do Paryża udało mu się dotrzeć dopiero w lutym 1940 roku. Po ukończeniu kursów sztabowych w maju 1940 roku awansowano go do stopnia pułkownika, a we wrześniu przerzucono go do Polski. Najpierw przystąpił do walki w konspiracji w Warszawie. Jego doświadczenie wykorzystał komendant główny Związku Walki Zbrojnej gen. Stefan Grot-Rowecki.

W konspiracji pułkownik Fieldorf znany był jako „Lutyk”, „Sylwester”, „Maja”, „Waluś”, Weller” i „Nil”. Ostatecznie przyjął ten ostatni pseudonim. Natomiast na co dzień legitymował się jako Walenty Gdanicki, robotnik kolejowy. W listopadzie 1942 roku w miejsce Związku Odwetu powołano nowy pion walki bieżącej Armii Krajowej – Kierownictwo Dywersji (Kedyw). Jego pierwszym komendantem został pułkownik August Emil Fieldorf „Nil”. Od początku 1943 roku do lutego 1944 roku podwładni „Nila” przeprowadzili setki akcji dywersyjnych i sabotażowych. M.in. w marcu 1943 roku odbili z rąk niemieckich Jana Bytnara „Rudego”, w czerwcu wykoleili pociąg, który wiózł niemieckich żołnierzy na front, a 1 lutego 1944 roku wykonali wyrok śmierci na szefie SS i Policji Franzu Kutscherze.

Pułkownik Fieldorf dowodził Kedywem do lipca 1944 roku, a następnie został mianowany zastępcą dowódcy AK. Przed upadkiem powstania warszawskiego otzymał awans na stopień generała brygady i nominację na stanowisko naczelnego komendanta nowej organizacji konspiracyjnej Niepodległość (kryptonim NIE). „Nilowi” powierzono przygotowanie żołnierzy AK do działań w warunkach sowieckiej okupacji. Po upadku powstania warszawskiego generałowi udało się w grupie cywilów wydostać ze stolicy.

Jak „wyparował” generał?

7 marca 1945 roku w Milanówku Fieldorf został zatrzymany przez agenta NKWD do rutynowej kontroli dokumentów. Przy generale znaleziono zwitek amerykańskich dolarów. „Posiadanie obcej waluty, a już szczególnie dolarów, było w oczach Sowietów przestępstwem kryminalnym. Wobec tego mężczyznę automatycznie zaliczono do kategorii «spekulanci»” – tak opisał zatrzymanie generała historyk Norman Davies w książce pt. „Powstanie ’44”. Fieldorfa aresztowano i wysłano do obozu w Rembertowie. 25 marca 1945 roku wywieziono go do Rosji – został skazany na dwa i pół roku ciężkich robót. „Odbył wyrok w kilku obozach na Uralu i w okręgu kazańskim. I w ten oto sposób przez wszystkie lata, podczas których Polskę przyłączono do obozu komunistycznego, nikt nie wiedział, co się stało z zastępcą dowódcy Armii Krajowej «Niedźwiadka». O jego miejscu pobytu nie wiedziało NKWD ani jego towarzysze z Armii Krajowej, ani wreszcie Brytyjczycy, którzy go sami wysłali do Polski. Generał «Nil» po prostu wyparował” – przedstawił w skrócie dalsze losy generała Davies.

Fieldorf jako Walenty Gdanicki wrócił do Polski w październiku 1947 roku. Najpierw przebywał w Białej Podlaskiej, a potem w Warszawie, Krakowie i Łodzi. W tym ostatnim mieście mieszkały jego żona i córki. Żona namawiała go do wyjazdu za granicę, ale generał nie chciał już opuszczać kraju. Fieldorf postanowił skorzystać z amnestii i się ujawnić . Z powodu trudnych warunków bytowych chciał też wystąpić o przyznanie mu emerytury. Ujawnienie nie wyszło mu jednak na dobre. W listopadzie 1950 roku został aresztowany i osadzony w więzieniu w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej.

Śledztwo, proces i rehabilitowanie

Śledztwo przeciwko Fieldorfowi trwało ponad pół roku. Był torturowany fizycznie i psychicznie. Zmuszano go do przyznania się, że gdy był żołnierzem Armii Krajowej, wydawał wyroki śmierci na sowieckich partyzantów. Sfingowany proces przeciwko generałowi odbył się 16 kwietnia 1952 roku. I choć generał nie przyznał się do winy, Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy skazał go na śmierć. Wyrok niższej instancji podtrzymał jesienią Sąd Najwyższy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. 24 lutego 1953 roku generał został powieszony niczym pospolity przestępca. Symboliczny grób Fieldorfa znajduje się na Powązkach w Warszawie.

Generał Fieldorf został zrehabilitowany 36 lat później. 7 marca 1989 roku decyzją prokuratora generalnego PRL zmieniono formułę, której w 1958 roku użyto jako uzasadnienia umorzenia sprawy przeciwko generałowi. Stwierdzono jednoznacznie, że „August Emil Fieldorf nie popełnił zarzucanego mu czynu”. Zmiana ta – jak podkreślił Davies – miała dalekosiężne konsekwencje. „1 września 1989 roku na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi, w miejscu, gdzie w 1950 roku aresztowano «Nila», wmurowano tablicę pamiątkową. Następną odsłonił 11 listopada 1989 roku prezydent Krakowa – umieszczono ją na ścianie domu przy ulicy Lubicz 32, w którym urodził się «Nil»”. 30 lipca 2006 roku prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył generała Orderem Orła Białego.

Jacek Szustakowski

autor zdjęć: Wikipedia, Jacek Szustakowski

dodaj komentarz

komentarze


Budujemy infrastrukturę dla wojsk sojusznika
 
Jedyna taka brygada
Pierwsze kroki na linie
Złoto ustrzelone w Indiach
Sto sekund do zagłady
Specjalsi zakończyli dyżur w Siłach Odpowiedzi NATO
Nagroda nie tylko od dowódcy
Błękitni po raz trzeci w Libanie
Pamiętaj o oświadczeniu majątkowym
Katyń – symbol bezprzykładnej zbrodni
Kraby na „Bizonie ‘21”
Rumuński „Scorpion Spring”
Nowe książeczki wojskowe
Błękitna Armia wyrusza do Polski
ORP „Czajka” szuka min u wybrzeży Estonii
Maratończycy bliżej przepustki na igrzyska
Sportowy jubileusz
Jak wojsko walczy z pandemią
Siły powietrzne czekają na F-35
Aplikacja dla kandydatów do wojska
Niemcy donoszą światu o Katyniu
Polscy żołnierze rozpoczynają misję w Turcji
Polska stawia na fregaty Miecznik
Polska obecność w europejskich projektach zbrojeniowych
Opiniowanie po nowemu
Kierunek: certyfikacja
Getto walczy
Amerykańskie myśliwce wylądowały w Polsce
Admirał Bauer nowym szefem Komitetu Wojskowego NATO
IPN zaprasza na festiwal filmów o totalitaryzmie
Nowy karabin z Tarnowa
Wojsko pomoże w organizacji punktów szczepień
Jak komuniści z LWP niszczyli tradycje polskiego wojska
Afganistan. Czas wracać do domu
Rosomaki na okrętach
Łask czeka na myśliwce V generacji
Kolejne Herculesy dla wojska
Prezydent Duda: współpraca wojskowa z USA ponad polityką
Kuźnie oficerskich kadr
Mężny duch dla ratowników
Ćwiczenia, szczepienie i odlot do Afganistanu
„Wolverine Strike” odpiera atak
Kwalifikacja? Może w czerwcu
Nowy etap w sporcie wojskowym rozpoczęty
Course on Diplomacy
Artyleryjskie ćwiczenia „Bizon ’21”
Leopardy w natarciu
Osłonić konwój, ratować rozbitków
Leki za zero złotych należą się rannym weteranom!
Udany weekend żołnierzy
Spadochroniarze gotowi do misji w Kosowie
Wojsko dostarcza tlen do szpitali
Pamiętamy o katastrofie smoleńskiej
Morskie targi zbrojeniowe, czyli surfowanie po sieci
Kurs na dyplomację
Mistrzowskie zagranie przegranych
Nowy batalion na Lubelszczyźnie
Korekta do igrzysk: dwunasty złoty medal dla Polski
Szer. Beata Pacut mistrzynią Europy w judo

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO